Rekultywacja V sektora
w dniu: 19-11-2018
Na składowisku odpadów PUK przy ul. Komunalnej w Tarnowie prowadzona jest rekultywacja V sektora. Koszt rekultywacji to bez mała 2 mln zł. Prace rozpoczęte w sierpniu zakończą się wiosną 2019 roku.
Środki na rekultywację pochodzą z ustanowionego kilka lat temu specjalnego funduszu rekultywacyjnego, który zasilany jest z części opłat za odpady przyjmowane na składowisko.
V sektor ma 2,7 hektara powierzchni, hałda jest wysokości 16 metrów. Rekultywacja polega na przykryciu hałdy warstwą ziemi (do czego wykorzystana została ziemia z budowy niecki VI sektora) i obsianiu jej trawą oraz na odgazowaniu złoża odpadów.
Odgazowanie to połączenie pionowych studni z pochodnią do spalania gazu składowiskowego. – W wyniku spalania powstaje dwutlenek węgla, zdecydowanie mniej szkodliwy dla atmosfery, niż metan będący głównym składnikiem gazu składowiskowego –wyjaśnia Piotr Zieliński, kierownik składowiska w PUK. – Do niedawna gaz składowiskowy wykorzystywany był do produkcji energii elektrycznej, ale jako, że jest go coraz mniej i pojawia się nieregularnie, produkcja prądu stała się nieopłacalna.
Dlaczego gazu składowiskowego jest coraz mniej? Otóż po pierwsze stare złoża odpadów już się rozłożyły i nie produkują gazu, po drugie w nowych odpadach coraz mnie jest części organicznych, co wynika z prowadzonych od lat ograniczeń składowania odpadów biodegradowalnych.
Rekultywację prowadzi wyłoniona w przetargu firma. Obecnie zakończono pierwszy etap polegający na ukształtowaniu bryły składowiska.
– Warto wiedzieć, że jeszcze przez 30 lat po zamknięciu i rekultywacji sektora, prowadzony jest jego stały monitoring, polegający na badaniu odcieków, wód gruntowych i składu gazu, weryfikując, czy nie wpływają negatywnie na środowisko – podsumowuje Piotr Zieliński.
Przypomnijmy, że V sektor eksploatowany był od 2009 roku. Obecnie odpady przyjmowane są na sektor VI.
Gabaryty zebrane
w dniu: 05-11-2018Zakończyła się trwającą miesiąc jesienna akcja zbiórki odpadów wielkogabarytowych w Tarnowie. W tym czasie zebrano i przywieziono do PUK ponad 500 ton odpadów, tj. prawie ¼ ilości zbieranej w ciągu całego roku.
Akcja przeprowadzana dwa razy w roku – wiosną i jesienią, kierowana jest do mieszkańców zabudowy indywidualnej. Z kolei zbiórka gabarytów z bloków wielorodzinnych odbywa się regularnie co miesiąc.
Wystawione przed posesje odpady przywożone są do punktu selektywnego zbierania odpadów komunalnych (PSZOK) przy ul. Komunalnej, gdzie są częściowo segregowane. Z gabarytów wyciągane są surowce, które mogą być przekazane do recyklerów: szkło płaskie, drewno, metal, papier, sprzęt elektryczny i elektroniczny. Jednak takich surowców jest stosunkowo niewiele. Większość stanowi mieszanina, głównie drewna i tworzyw sztucznych, czyli materiałów łatwopalnych, które przekazywane są producentom paliwa wtórnego. Powstałe z gabarytów paliwo zasila cementownie lub elektrownie.
Obecnie na polskim rynku odpadów występuje nadpodaż odpadów wielkogabarytowych. W związku z tym rośnie cena za ich pozbycie się, są też problemy z magazynowaniem. – Dlatego tarnowskie PSZOKi pękają w szwach. Na szczęście po zakończeniu akcji nie przybywa już tak dużo odpadów i wielka pryzma gabarytów powoli maleje. Mamy nadzieję, że planowana w Tarnowie spalarnia odpadów powstanie jak najszybciej i rozwiąże problemy z zagospodarowaniem odpadów – mówi Piotr Zieliński, kierownik składowiska w PUK.
Tak znaczny wzrost ilości odpadów wielkogabarytowych jest po części efektem bogacenia się społeczeństwa. – Chcąc chronić środowisko przed odpadami powinniśmy wszyscy powstrzymać swoje konsumpcyjne zapędy, a tym samym spełnić pierwszy stopień hierarchii postępowania z odpadami, tj. zapobiegać ich powstawaniu – podsumowuje Piotr Zieliński.
Recykling gruzu w PUK
w dniu: 01-11-2018
Na placu magazynowym PUK przy ul. Komunalnej w Tarnowie prowadzony jest właśnie recykling gruzu. – Odzyskiwanie gruzu zlecamy w miarę potrzeb, średnio raz w roku – mówi Piotr Zieliński, kierownik składowiska w PUK. – Koszt tej operacji to około 50 tys. zł. Realizuje je firma zewnętrzna, bowiem nam nie opłacałby się zakup specjalistycznego i co za tym idzie bardzo drogiego sprzętu.
Do odzyskania gruzu niezbędna jest kruszarka. Zanim jednak gruz do niej trafi, specjalna koparka wyposażona w nożyce tnie gruz, potem w miejsce nożyc zakładana jest specjalna łyżka, która z kolei odsiewa ziemię od gruzu.
Dopiero tak przygotowany materiał jest kruszony, w wyniku czego powstaje cenne kruszywo najczęściej wykorzystywane do utwardzania terenu lub do podbudowy dróg. – Uzyskanie kruszywa z gruzu jest zdecydowanie tańsze, niż zakup kruszyw naturalnych w żwirowni – podkreśla Piotr Zieliński. – Dodatkową korzyścią przy odzyskiwaniu gruzu jest pozyskiwanie znacznych ilości złomu w postaci drutów zbrojeniowych.
Gruz trafia na składowisko sukcesywne. Najczęściej są to odpady z budów i rozbiórek, czyli: elementy betonowe, cegły, pustaki i ceramiczne wyposażenie wnętrz (płytki zlewy, etc.).
Obecnie w PUK kruszone jest około 4 tys. ton gruzu. Z tego, w postaci kruszywa, odzyskane zostanie około 60%.

Zarządzamy składowiskiem odpadów innych niż niebezpieczne i obojętne. Główny strumień odpadów kierowanych na nasze składowisko stanowią pozostałości z sortowania, których przy dzisiejszym stanie techniki nie można odzyskać. Obecnie składowanych odpadów jest znacznie mniej niż w poprzednich latach, ponieważ zmieszane odpady z gospodarstw domowych trafiają w pierwszej kolejności do sortowni, gdzie wybierane są frakcje nadające się do recyklingu. Wyeliminowanie składowania nieprzetworzonych, zmieszanych odpadów komunalnych to efekt wprowadzenia nowego systemu gospodarki odpadami komunalnymi, który funkcjonuje od połowy 2013 r.






